|
Aforyzmy - polityka:
Budujmy pomniki z plasteliny.
Można je zmieniać dowolnie

Nic dziwnego, że po
oddaniu głosu nie mamy już nic do powiedzenia

Tam, gdzie jest tylko
coraz lepiej, dobrze nie będzie nigdy

Społeczeństwo, w którym
zbyt liczni ludzie czują się ważni, staje się niepoważne

Tych, których chcemy
zniszczyć, wynośmy wysoko. Stamtąd łatwiej się spada

Żelazna kadra też z
czasem rdzewieje

Najpierw trzeba
zreformować język, którym mówi się o reformie

W grze politycznej i
pozór wystarczy za odskocznię

Gdy władza umywa ręce,
ciekawe kto wtedy podaje ręcznik

Nie miał własnego
zdania. Ale zdania innych nie liczyły się bez jego podpisu

Granice przyzwoitości
przekraczał z paszportem służbowym

Burząc pomniki,
oszczędzajcie cokoły. Zawsze mogą się przydać

Niejeden, co pchał się
na świecznik... zawisł na latarni

Niejedna ręka jest
czysta dlatego, że ją inni lizali

Za wielkość się płaci.
Tyle, że najczęściej cudzą monetą

Gdzie dwóch się bije,
tam zaraz trzech bohaterów i dziesięciu zasłużonych

Rasizm, szowinizm,
nacjonalizm to nie obcięte paznokcie imperializmu

Dobro narzucone wbrew
woli obdarowywanego przestaje być dobrem

Jakie buty naród nosi,
taka jest i jego stopa życiowa
|